Siedzę właśnie w samolocie, wracam do BA po dwóch latach. Przez ten czas bardzo tęskniłem za przyjaciółmi, tymi wyjątkowymi miejscami oraz za nią. Za moją słodką roześmianą szatynką, Violettą. To że wyjechałem było największym błędem jakim mogłem popełnić. Zostawiłem ją, chciałem spełniać swoje marzenia. Teraz mam sławę a nie mam jej. Na początku wszystko było dobrze, codzienne rozmowy przez telefon czy skype. Później zaczęły się koncerty, wywiady miałem coraz mniej czasu. Rozmawialiśmy rzadziej aż w końcu przestała dawać znaki życia, ja też nie pisałem uznałem, że związek na odległość nie ma sensu. Jednak nigdy jednak nie przestałem jej kochać.. Dopiero później zrozumiałem jak bardzo mi jej brakuje. Przyjaciele mówili mi jak się zmieniła, nie była taka jak dawniej. Imprezy, picie i papierosy stały się jej życiem. To wszystko przeze mnie, nie mogła sobie poradzić z tą pustką. Ja poświęciłem się karierze. Wiem, że nadal mnie kocha, muszę tylko rozbić jej skorupę. Wszyscy za nią tęsknimy. Złożyłem sobie obietnice, odzyskam ją, na pewno. Tylko musi mi wybaczyć i dać drugą szanse.
Violetta's Pov
Obudziłam się o 12, głowa mnie
strasznie bolała. No cóż, kac to kac ale dla ostatniej nocy warto
się było poświęcić. Może nie pamiętam połowy nocy ale
przynajmniej obudziłam się we własnym i to sama. Nie jestem jakąś
dziwką, co to, to nie ale po prostu miałam już kilka takich
sytuacji. Gdy w końcu udało mi się wstać skierowałam się na
balkon i odpaliłam papierosa. Chciałabym zadzwonić do Fede ale nie
mogę, on o mnie zapomniał. Spełnił swoje marzenia, nie mogłam mu
zabronić wyjazdu...
*Retrospekcja*
Jeszcze raz
sprawdziłam swój strój i wyszłam z domu. Miałam dziś randkę z
Federico, jesteśmy razem już od roku, to nasza rocznica. Umówiliśmy
się nad rzeką więc skierowałam się w jej stronę.
Na ławce
siedział Fede, podeszłam do niego i zasłoniłam mu oczy.
-Violetta-
wypowiedział moje imię a ja poczułam motylki w brzuchu.
Pokiwałam
twierdząco głową i usiadłam obok niego.
-Mam dla ciebie
niespodziankę- szepnął do mojego ucha i już po chwili poczułam
materiał na moich oczach.
Uśmiechnęłam
się delikatnie i dałam się wziąć na ręce. Szliśmy kilka minut,
po czym Federico odstawił mnie na ziemię i zdjął przepaskę.
Ujrzałam piękny piknik i pocałowałam Fede.
-Mam nadzieję, że Ci się podoba księżniczko-
ponownie usłyszałam jego czarujący szept.
-Tu jest pięknie, dziękuje- odrzekłam i odsunęłam się od niego. -Mam coś jeszcze- powiedział tajemniczo i wyjął za siebie prostokątne pudełko.
-Mam nadzieję, że Ci się podoba księżniczko-
ponownie usłyszałam jego czarujący szept.
-Tu jest pięknie, dziękuje- odrzekłam i odsunęłam się od niego. -Mam coś jeszcze- powiedział tajemniczo i wyjął za siebie prostokątne pudełko.
Wzięłam je w
ręce i otworzyłam, w środku był piękny naszyjnik, znowu rzuciłam
się na niego.
-Żebyś zawsze
o mnie pamiętała.
-Vilu muszę ci
coś powiedzieć- mówił patrząc w moje oczy- dostałem propozycje
konkraktu, zgodziłem się, ale muszę wyjechać.
-Jedź, nie
możesz zmarnować swojej szansy- mówiłam płacząc.
-Kocham cię-
oboje powiedzieliśmy to w tym samym czasie...
*Koniec Retrospekcji*
Gdybym tylko wiedziała co się potem stało, nie pozwoliłabym na
to. Przez jego sławę straciliśmy kontakt, jednak ja go nadal
kocham. Tylko udaję silną, w środku jestem bezbronną dziewczynką.
Bez Fede nie jestem taka jak kiedyś, nie mogę funkcjonować bez
niego. Strasznie za nim tęsknie, chciałabym żeby było tak jak
kiedyś.
Francesca's Pov
Od kilku dni nie rozmawiałam z Violą, martwię się o nią. Od
wyprowadzki Fede jest inna, ale pamiętam jak rozpaczała przy jego
odejściu...
*Retrospekcja*
Szatynka
wtuliła się we mnie cicho pochlipując, była w totalnej rozsypce.
-Vilu, przecież
wiesz, że wszystko będzie dobrze. Fede niedługo wróci i będzie
jak dawniej-mówiłam pocieszająco.
-A co jeżeli o
mnie zapomni, pozna kogoś innego?-wyszeptała łamliwym głosem.
Westchnęłam
cicho, muszę coś zrobić.
-Przecież
wiesz, że on kocha tylko ciebie. Nie ma szans by o tobie zapomniał-
odrzekłam pewnie.
Szatynka
wytarła oczy i przytuliła się do mnie.
-Dziękuje, że
jesteś Fran- powiedziała patrząc mi w oczy.
-Jestem i będę
kochanie.
*Koniec Retrospekcji*
Najpierw była załamana, później przez jedno wydarzenie zmieniła
się. Tym wydarzeniem była nowa dziewczyna Federico. Nie
spodziewałam się tego po nim, zawsze mówił, że kocha tylko ją.
Violetta wtedy znienawidziła siebie i stała się własnym
przeciwieństwem. Nie dziwię jej się, też bym tak postąpiła.
Teraz Fede wraca do BA i chce ją odzyskać. Strasznie żałuję ich
rozstania i che żeby mu wybaczyła. Chce tego tak jak reszta ale
wiem, że będzie miał trudne zadanie. Bardzo ją zranił i musi
zrobić wiele żeby mu wybaczyła.
NOTKA
To mój pierwszy rozdział mam nadzieję, że się spodoba. Trochę
krótki ale na razie nie wiem ile pisać. Nie ma nic ciekawego ale w
następnym będzie więcej akcji. Dziękuje bardzo Cathy Lambre za 2
komentarze, cieszę się, że czyta i tak ja ciebie też
czytam, Katarinka, naprawdę uważasz, że to jest piekne, dziękuje.
Naprawdę sprawiłyście mi wielką radość. Dostałam moją
pierwszą nominacje na LBA ale zaraz napiszę oddzielny post o tym.
xxAlex
Cudowny rozdział. Biedna Viola. Nie lubię jej, ale u Ciebie zrobiło mi się jej żal. Mam nadzieję, że wybaczy Fede. Dobrze, ze ma przy sobie taką przyjaciółkę jak Fran. Pisz szybciutko numer dwa, bo nie mogę się doczekać co będzie dalej. ;3
OdpowiedzUsuńMówiłam, jak piękne są cytaty przy bohaterach? Jak nie, to to mówię. Da świetne!
Trzymaj się ciepło i niech wena Cię nie opuszcza. xx
Cathy
Fedeletta ❤️❤️❤️
OdpowiedzUsuńSuzy
super rozdział!!! kiedy będzie następny?
OdpowiedzUsuńZostaw kontakt do siebie w zakładce 'Informowani' będę powiadamiać o nowych rozdziałach. Najbliższy rozdział pojawi się w piątek.
Usuń