Rozdział dedykuje Nikoletta W chociaż nigdy tego nie zobaczysz, chciałabym żebyś wiedziała, że stworzyłaś coś niesamowitego i nigdy o tobie nie zapomnę. ~ Ludzie bez marzeń są jak motyle bez skrzydeł.
Federico's Pov
W końcu dotarliśmy
do samochodu Leona i z piskiem opon ruszyliśmy.
-Nieźle stary, nigdy nie sądziłem, że będzie mnie
gonić tłum napalonych dziewczyn- zażartował Marco. Trzepnąłem
go w ramię i zaśmiałem się razem z chłopakami. Pojechaliśmy do
domu Marco i Fran gdzie mam na razie nocować. Kupiłem już sobie
dom ale wprowadzę się tam dopiero jutro.
W domu była reszta
moich przyjaciół, wszyscy się na mnie rzucili gdy wszedłem.
-Też za wami tęskniłem- zaśmiałem się.
* Kilka godzin
później *
Dziewczyny
poszły na babski wieczór do Lary a my postanowiliśmy wybrać się
do klubu. Nie byle jakiego bo najlepszego i największego w Buenos
Aires, dostaliśmy się tam bez problemu. Czasami
sława się jednak
przydaje.
Po
kilku drinkach ruszyłem na parkiet zostawiając tam niechętnych
chłopaków. Rozejrzałem się po parkiecie a przed sobą ujrzałem
tył szatynki w seksownej sukience.
Violetta's
Pov
Postanowiłam
wybrać się dziś do najlepszego klubu w BA. Tam
gdzie pierwszy raz wyznałam uczucia Fede.
*Retrospekcja*
Każdy
z naszej paczki był już wstawiony, ja także. Po chwili zostałam
porwana na parkiet przez Federico, zaśmiałam się cicho i zaczęłam
tańczyć z chłopakiem. Piosenka zmieniła się na wolną więc
zarzuciłam ręce na szyje Federico a on objął mnie w tal. Czułam
się jak w bajce, tylko on i ja, muszę to przyznać jestem zakochana
w Federico Pasquarelli. Nie będę mu nic mówiła, wiadomo, że
mnie wyśmieje a nie chce stracić naszej przyjaźni.
''Miłość
bez wzajemności zawsze jest najsilniejsza.''
Pod
koniec piosenki Federico popatrzył w moje oczy jakby chciał znaleźć
jakąś odpowiedź. W końcu zaczął się do mnie przybliżać,
stanęłam dość zdziwiona jednak sama sie do niego zbliżałam.
Nasze usta w końcu się spotkały a my staliśmy w pocałunku przez
dłuższą chwilę.
W
końcu się od siebie oderwaliśmy a Federico posłał mi czarujący
uśmiech.
*Koniec
Retrospekcji*
No
cóż, czasu nie cofnę. Ubrałam się w mój nowy zestaw
Miałam
swoje dojścia więc bez problemu dostałam się do środka.
W
klubie było jak zawsze, smród papierosów, potu, głośna muzyka i
cała masa upitych ludzi. Podeszłam do baru, machnęłam ręką do
barmana czyli Lucasa.
-Hej
księżniczko dawno cię nie było- zaśmiał się mój przyjaciel.
-Cześć
Lucas, wszystko dobrze- poklepałam go po ramieniu.
-To
co zawsze?- spytał się na co pokiwałam głową.
Chłopak
zrobił mi dwa shoty i puścił oczko. Zaśmiałam się i zaczęłam
sączyć pierwszego drinka. Nie należałam do osób mających słabą
głowę wręcz przeciwnie ale dlaczego tak jest to pozostanie moją
tajemnicą. Po chwili skończyłam ostatni drink i ruszyłam na
podbuj parkietu. Tańczyłam z kilkoma mężczyznami jednak żaden z
nich nie był zbyt interesujący.
Po
chwili poczułam jak męskie ręce oplatają moją talię. Ruszaliśmy
się w rytm muzyki stojąc do siebie tyłem.
-Witaj-
wyszeptał czarujący głos powodujący dreszcze na moim ciele.
Poczekajcie,
ja chba kojarzę ten głos. Ale to nie może być on, nie może to by
było niemożliwe. Dla pewności zrobiłam szybki zwrot w tył i
spotkałam się z czekoladowymi tęczówkami, zamarłam z
przerażenia.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Rozdział
jest krótszy niż poprzedni, myślałam, że będzie dłuższy.
Dziękuje wszystkim którzy skomentowali. Mam już 3 osoby do
informowanie, nie spodziewałam się. Zajrzyjcie do zakładki
bohaterowie ponieważ są nowi oraz inne opisy. Mam nadzieje, że dobrze trafiłam z oczami Rugga.
Jeżeli
chodzi o dedykacje to zacznę robić jak będę miała więcej
czytelników. Na razie chciałam dla Nikoletty która oficjalnie
zawiesiła bloga, czym się smucę. Na górze macie do niego link
więc
wejdźcie i przeczytajcie jej opowiadania, tyle, że są o
Fedmile. Ale jest tam coś o nazwie Nuggero co po prostu musicie
przeczytać, jedna historia nie o Fedmile.
Teraz
lecę bo mój pechowy dzień może jedynie uratować
#PolandLovesRuggero w światowych więc dołączajcie.
xxAlex

super rozdział! dodaj szybko następny! marti <3
OdpowiedzUsuńSzybko dodaj następny i dłuższy ♡♥♡♥♥♥♥♥♥♥
OdpowiedzUsuńJak słodko. Fede wrócił. A jakie ładne ubranko wybrałaś Violi. *.*
OdpowiedzUsuńŚliczne. Czekam na kolejny rozdział.
Szerlotka.
(Kiedyś Cathy Lambre)