piątek, 9 stycznia 2015

Chapter II





Rozdział dedykuje Nikoletta W   chociaż nigdy tego nie zobaczysz, chciałabym żebyś wiedziała, że stworzyłaś coś niesamowitego i nigdy o tobie nie zapomnę. ~ Ludzie bez marzeń są jak motyle bez skrzydeł.

 

Federico's Pov


Wyszedłem z samolotu i skierowałem się do poczekalni. Mieli tam na mnie czekać Maxi, Marco i Leon. Siedzieli na plastikowych krzesełkach, wpatrując się w ekran telefonu. Parsknąłem cicho śmiechem, przekręciłem głowę i szedłem w ich stronę. -To Federico!!!- usłyszałem dziewczęcy pisk. Za mną zrobił się spory tłum piszczących dziewczyn, jak wspaniale być sławnym. Ups, trzeba uciekać. Chłopaki dopiero teraz zorientowali się moją obecnością, odwrócili się w moją stronę śmiejąc się. Szybko do nich podbiegłem i pociągnąłem za mną . Oni natychmiast zerwali się z miejsc i zaczęliśmy uciekać przed natrętnymi fanami. Świetny początek w BA.
W końcu dotarliśmy do samochodu Leona i z piskiem opon ruszyliśmy. -Nieźle stary, nigdy nie sądziłem, że będzie mnie gonić tłum napalonych dziewczyn- zażartował Marco. Trzepnąłem go w ramię i zaśmiałem się razem z chłopakami. Pojechaliśmy do domu Marco i Fran gdzie mam na razie nocować. Kupiłem już sobie dom ale wprowadzę się tam dopiero jutro.
W domu była reszta moich przyjaciół, wszyscy się na mnie rzucili gdy wszedłem. -Też za wami tęskniłem- zaśmiałem się.

* Kilka godzin później *

Dziewczyny poszły na babski wieczór do Lary a my postanowiliśmy wybrać się do klubu. Nie byle jakiego bo najlepszego i największego w Buenos Aires, dostaliśmy się tam bez problemu. Czasami sława się jednak przydaje.
Po kilku drinkach ruszyłem na parkiet zostawiając tam niechętnych chłopaków. Rozejrzałem się po parkiecie a przed sobą ujrzałem tył szatynki w seksownej sukience.

Violetta's Pov

Postanowiłam wybrać się dziś do najlepszego klubu w BA. Tam gdzie pierwszy raz wyznałam uczucia Fede.

*Retrospekcja*

Każdy z naszej paczki był już wstawiony, ja także. Po chwili zostałam porwana na parkiet przez Federico, zaśmiałam się cicho i zaczęłam tańczyć z chłopakiem. Piosenka zmieniła się na wolną więc zarzuciłam ręce na szyje Federico a on objął mnie w tal. Czułam się jak w bajce, tylko on i ja, muszę to przyznać jestem zakochana w Federico Pasquarelli. Nie będę mu nic mówiła, wiadomo, że mnie wyśmieje a nie chce stracić naszej przyjaźni.
''Miłość bez wzajemności zawsze jest najsilniejsza.''

Pod koniec piosenki Federico popatrzył w moje oczy jakby chciał znaleźć jakąś odpowiedź. W końcu zaczął się do mnie przybliżać, stanęłam dość zdziwiona jednak sama sie do niego zbliżałam. Nasze usta w końcu się spotkały a my staliśmy w pocałunku przez dłuższą chwilę.
W końcu się od siebie oderwaliśmy a Federico posłał mi czarujący uśmiech.


*Koniec Retrospekcji*


No cóż, czasu nie cofnę. Ubrałam się w mój nowy zestaw
 
 
Miałam swoje dojścia więc bez problemu dostałam się do środka.
W klubie było jak zawsze, smród papierosów, potu, głośna muzyka i cała masa upitych ludzi. Podeszłam do baru, machnęłam ręką do barmana czyli Lucasa.

-Hej księżniczko dawno cię nie było- zaśmiał się mój przyjaciel.

-Cześć Lucas, wszystko dobrze- poklepałam go po ramieniu.

-To co zawsze?- spytał się na co pokiwałam głową.

Chłopak zrobił mi dwa shoty i puścił oczko. Zaśmiałam się i zaczęłam sączyć pierwszego drinka. Nie należałam do osób mających słabą głowę wręcz przeciwnie ale dlaczego tak jest to pozostanie moją tajemnicą. Po chwili skończyłam ostatni drink i ruszyłam na podbuj parkietu. Tańczyłam z kilkoma mężczyznami jednak żaden z nich nie był zbyt interesujący.
Po chwili poczułam jak męskie ręce oplatają moją talię. Ruszaliśmy się w rytm muzyki stojąc do siebie tyłem.
-Witaj- wyszeptał czarujący głos powodujący dreszcze na moim ciele.
Poczekajcie, ja chba kojarzę ten głos. Ale to nie może być on, nie może to by było niemożliwe. Dla pewności zrobiłam szybki zwrot w tył i spotkałam się z czekoladowymi tęczówkami, zamarłam z przerażenia.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Rozdział jest krótszy niż poprzedni, myślałam, że będzie dłuższy. Dziękuje wszystkim którzy skomentowali. Mam już 3 osoby do informowanie, nie spodziewałam się. Zajrzyjcie do zakładki bohaterowie ponieważ są nowi oraz inne opisy. Mam nadzieje, że dobrze trafiłam z oczami Rugga.
Jeżeli chodzi o dedykacje to zacznę robić jak będę miała więcej czytelników. Na razie chciałam dla Nikoletty która oficjalnie zawiesiła bloga, czym się smucę. Na górze macie do niego link więc 
wejdźcie i przeczytajcie jej opowiadania, tyle, że są o Fedmile. Ale jest tam coś o nazwie Nuggero co po prostu musicie przeczytać, jedna historia nie o Fedmile.
Teraz lecę bo mój pechowy dzień może jedynie uratować #PolandLovesRuggero w światowych więc dołączajcie.


xxAlex

 

3 komentarze:

  1. super rozdział! dodaj szybko następny! marti <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Szybko dodaj następny i dłuższy ♡♥♡♥♥♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak słodko. Fede wrócił. A jakie ładne ubranko wybrałaś Violi. *.*
    Śliczne. Czekam na kolejny rozdział.

    Szerlotka.
    (Kiedyś Cathy Lambre)

    OdpowiedzUsuń