sobota, 3 stycznia 2015

Chapter I

Federico's Pov



Siedzę właśnie w samolocie, wracam do BA po dwóch latach. Przez ten czas bardzo tęskniłem za przyjaciółmi, tymi wyjątkowymi miejscami oraz za nią. Za moją słodką roześmianą szatynką, Violettą. To że wyjechałem było największym błędem jakim mogłem popełnić. Zostawiłem ją, chciałem spełniać swoje marzenia. Teraz mam sławę a nie mam jej. Na początku wszystko było dobrze, codzienne rozmowy przez telefon czy skype. Później zaczęły się koncerty, wywiady miałem coraz mniej czasu. Rozmawialiśmy rzadziej aż w końcu przestała dawać znaki życia, ja też nie pisałem uznałem, że związek na odległość nie ma sensu. Jednak nigdy jednak nie przestałem jej kochać.. Dopiero później zrozumiałem jak bardzo mi jej brakuje. Przyjaciele mówili mi jak się zmieniła, nie była taka jak dawniej. Imprezy, picie i papierosy stały się jej życiem. To wszystko przeze mnie, nie mogła sobie poradzić z tą pustką. Ja poświęciłem się karierze. Wiem, że nadal mnie kocha, muszę tylko rozbić jej skorupę. Wszyscy za nią tęsknimy. Złożyłem sobie obietnice, odzyskam ją, na pewno. Tylko musi mi wybaczyć i dać drugą szanse.



Violetta's Pov



Obudziłam się o 12, głowa mnie strasznie bolała. No cóż, kac to kac ale dla ostatniej nocy warto się było poświęcić. Może nie pamiętam połowy nocy ale przynajmniej obudziłam się we własnym i to sama. Nie jestem jakąś dziwką, co to, to nie ale po prostu miałam już kilka takich sytuacji. Gdy w końcu udało mi się wstać skierowałam się na balkon i odpaliłam papierosa. Chciałabym zadzwonić do Fede ale nie mogę, on o mnie zapomniał. Spełnił swoje marzenia, nie mogłam mu zabronić wyjazdu...


*Retrospekcja*


Jeszcze raz sprawdziłam swój strój i wyszłam z domu. Miałam dziś randkę z Federico, jesteśmy razem już od roku, to nasza rocznica. Umówiliśmy się nad rzeką więc skierowałam się w jej stronę.
Na ławce siedział Fede, podeszłam do niego i zasłoniłam mu oczy.
-Violetta- wypowiedział moje imię a ja poczułam motylki w brzuchu.
Pokiwałam twierdząco głową i usiadłam obok niego.
-Mam dla ciebie niespodziankę- szepnął do mojego ucha i już po chwili poczułam materiał na moich oczach.
Uśmiechnęłam się delikatnie i dałam się wziąć na ręce. Szliśmy kilka minut, po czym Federico odstawił mnie na ziemię i zdjął przepaskę. Ujrzałam piękny piknik i pocałowałam Fede.
 -Mam nadzieję, że Ci się podoba księżniczko-
ponownie usłyszałam jego czarujący szept.
 -Tu jest pięknie, dziękuje- odrzekłam i odsunęłam się od niego. -Mam coś jeszcze- powiedział tajemniczo i wyjął za siebie prostokątne pudełko.
Wzięłam je w ręce i otworzyłam, w środku był piękny naszyjnik, znowu rzuciłam się na niego.
-Żebyś zawsze o mnie pamiętała.


-Vilu muszę ci coś powiedzieć- mówił patrząc w moje oczy- dostałem propozycje konkraktu, zgodziłem się, ale muszę wyjechać.
-Jedź, nie możesz zmarnować swojej szansy- mówiłam płacząc.
-Kocham cię- oboje powiedzieliśmy to w tym samym czasie...


*Koniec Retrospekcji*


Gdybym tylko wiedziała co się potem stało, nie pozwoliłabym na to. Przez jego sławę straciliśmy kontakt, jednak ja go nadal kocham. Tylko udaję silną, w środku jestem bezbronną dziewczynką. Bez Fede nie jestem taka jak kiedyś, nie mogę funkcjonować bez niego. Strasznie za nim tęsknie, chciałabym żeby było tak jak kiedyś.


Francesca's Pov

Od kilku dni nie rozmawiałam z Violą, martwię się o nią. Od wyprowadzki Fede jest inna, ale pamiętam jak rozpaczała przy jego odejściu...


*Retrospekcja*

Szatynka wtuliła się we mnie cicho pochlipując, była w totalnej rozsypce.
-Vilu, przecież wiesz, że wszystko będzie dobrze. Fede niedługo wróci i będzie jak dawniej-mówiłam pocieszająco.
-A co jeżeli o mnie zapomni, pozna kogoś innego?-wyszeptała łamliwym głosem.
Westchnęłam cicho, muszę coś zrobić.
-Przecież wiesz, że on kocha tylko ciebie. Nie ma szans by o tobie zapomniał- odrzekłam pewnie.
Szatynka wytarła oczy i przytuliła się do mnie.
-Dziękuje, że jesteś Fran- powiedziała patrząc mi w oczy.
-Jestem i będę kochanie.


*Koniec Retrospekcji*


Najpierw była załamana, później przez jedno wydarzenie zmieniła się. Tym wydarzeniem była nowa dziewczyna Federico. Nie spodziewałam się tego po nim, zawsze mówił, że kocha tylko ją.
Violetta wtedy znienawidziła siebie i stała się własnym przeciwieństwem. Nie dziwię jej się, też bym tak postąpiła.
Teraz Fede wraca do BA i chce ją odzyskać. Strasznie żałuję ich rozstania i che żeby mu wybaczyła. Chce tego tak jak reszta ale wiem, że będzie miał trudne zadanie. Bardzo ją zranił i musi zrobić wiele żeby mu wybaczyła.



NOTKA


To mój pierwszy rozdział mam nadzieję, że się spodoba. Trochę krótki ale na razie nie wiem ile pisać. Nie ma nic ciekawego ale w następnym będzie więcej akcji. Dziękuje bardzo Cathy Lambre za 2 komentarze, cieszę się, że czyta i tak ja ciebie też czytam, Katarinka, naprawdę uważasz, że to jest piekne, dziękuje. Naprawdę sprawiłyście mi wielką radość. Dostałam moją pierwszą nominacje na LBA ale zaraz napiszę oddzielny post o tym.

xxAlex


4 komentarze:

  1. Cudowny rozdział. Biedna Viola. Nie lubię jej, ale u Ciebie zrobiło mi się jej żal. Mam nadzieję, że wybaczy Fede. Dobrze, ze ma przy sobie taką przyjaciółkę jak Fran. Pisz szybciutko numer dwa, bo nie mogę się doczekać co będzie dalej. ;3
    Mówiłam, jak piękne są cytaty przy bohaterach? Jak nie, to to mówię. Da świetne!
    Trzymaj się ciepło i niech wena Cię nie opuszcza. xx
    Cathy

    OdpowiedzUsuń
  2. Fedeletta ❤️❤️❤️
    Suzy

    OdpowiedzUsuń
  3. super rozdział!!! kiedy będzie następny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostaw kontakt do siebie w zakładce 'Informowani' będę powiadamiać o nowych rozdziałach. Najbliższy rozdział pojawi się w piątek.

      Usuń